Wszystkowiedzący
W wypowiedziach radnego Rerucha od pewnego czasu widać nerwowość i chaos, ale przede wszystkim kłamstwa.
Sprawa jak zwykle dotyczy działalności ZGL Sp. z o.o. w Żarowie, w którym kiedyś radny pracował. Do dzisiaj nie może przeboleć faktu, że Gmina zdecydowała się na zlikwidowanie zakładu budżetowego ZGL, a w jego miejsce powołania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Przypominam, że właścicielami spółki są jej pracownicy. To był najlepszy krok, jaki można było wykonać aby doprowadzić do przemian w stylu zarządzania mieniem komunalnym.
Dlaczego? Po prostu każdy, kto pracuje na swój rozrachunek, powinien solidnie podchodzić do każdej ze spraw, bo ma z tego pieniądze i zadowolenie klientów oraz renomę. Takimi klientami dla ZGL-u jest każdy właściciel lokalu we wspólnocie mieszkaniowej, którą ZGL zarządza. Takim klientem jest również Gmina Żarów. I Gmina Żarów ma prawo, a wręcz obowiązek monitorować sposób pracy administratora. Dlatego pracownicy Urzędu odbyli niezliczoną ilość spotkań aby mieć pełnię wiedzy o sposobie działania pracowników ZGL sp. z o.o.
Jednakże żadne wieczorne spotkania, o których radny Reruch napisał w swoim artykule „Reruch - Gruntkowska ZGL” nie miały miejsca. Jeśli jakiekolwiek się odbywały, to zainicjowane wyłącznie w normalnym trybie, ale w godzinach, które umożliwiają udział jak największej ilości właścicieli lokali.
Warto przypomnieć, że powodem spotkań było to, że ZGL Sp. z o.o. bez uprzedzenia na zebraniach wspólnot, zaczął od kwietnia 2010r. naliczać sobie dodatkowe wynagrodzenie za zarządzanie powierzchnią pomieszczeń przynależnych tj. za piwnice, komórki i strychy.
Z uwagi na doliczenie dodatkowego metrażu (a za każdy metr zarządca liczy sobie wynagrodzenie w wysokości 0,43 zł miesięcznie) niemalże każdy właściciel zanotował wzrost kosztów za zarządzanie. Największą podwyżkę oczywiście zanotowała gmina. I tak np. są wspólnoty, w których powierzchnia budynku liczona do kosztów wzrosła nawet o 540 m2 w stosunku do roku ubiegłego. Ten zabieg spowodował to, że każda wspólnota będzie miała mniej środków na przeprowadzenie remontów i napraw.
Pytam więc, dlaczego Gmina, czy też każdy inny właściciel ma płacić ZGL-owi za zarządzanie powierzchnią piwnic czy komórek na strychu? Skoro i tak nic tam nie planuje remontować, naprawiać, czy w ogóle zaglądać?
Skoro jest możliwość wyboru takiego zarządcy, który nie będzie pobierał opłat za zarządzanie pomieszczeniami przynależnymi to obowiązkiem każdego jest to robić. Nikt nie lubi wydawać pieniędzy za coś nieprzydatnego i niepotrzebnego, a już zupełnie nikt nie lubi płacić za nie wykonaną pracę.
Burmistrz i pracownicy Urzędu będąc osobami w pełni odpowiedzialnymi za racjonalne zarządzanie mieniem Gminy, będą robić wszystko, aby pieniądze publiczne były przeznaczone na zapłatę za wykonanie porządnej pracy, a nie pracy na papierze.
Gdyby nie działania owych pracowników Urzędu, to zadłużenie gminy wobec wspólnot zaczęłoby bardzo szybko rosnąć w wyniku powstania dodatkowych kosztów jakie zaserwował nam ZGL.
Radny Reruch przytaczając cyferki popełnił błąd lub dokonał świadomej manipulacji, gdyż na dzień ukazania się jego artykułu Gmina zalegała wspólnotom 898 614,22 zł, a nie 1,1mln. A to, że nie wspomniał o tym, że do końca marca 2010r. gmina spłaciła 470 000,00 zł zakrawa na celową manipulację.
O poziomie wiedzy radnego świadczy chociażby fakt, że kierownik referatu gospodarki lokalowej w Urzędzie Miejskim nie jest ze Świdnicy, jak napisał, ale i w tym przypadku, tak było mu wygodniej napisać, żeby dolać oliwy do ognia, bo przecież wkrótce wybory. Tacy właśnie są nasi wspaniali radni z klubu „Razem dla Żarowa”.
Leszek Buchowski
