Co tam Panie w polityce?

Takie się nasuwa pytanie gdy czytam żarowski „biuletyn” lub oglądam filmik z konwencji przedwyborczej.

Postanowiono wprowadzić Roberta Jagłę na salony polityczne i przedstawić go jako kandydata na burmistrza w przyszłych wyborach. Popierają go: politycy, posłowie, działacze. Wygląda to trochę jak zabawa. Wielkie rozgrywki polityczne ma lokalnym podwórku. Żarów zdaniem autorów, licznych w tej sprawie wypowiedzi, ma się stać areną walki politycznej, debat i agresywnej kampanii. A tym czasem Żarów jest miejscem gdzie trzeba pracy, zaangażowania i gotowości do znoszenia trudów sprawowania władzy a nie do smakowania jej zaszczytów.

Szkoda zatem, że nie padają słowa o programie dla gminy. Nie wiele słychać o samym kandydacie ale padają zapewnienia kto mu pomoże. Ma to być wielka partia rządząca, sejmik wojewódzki.

Czyżby ci, którzy proponują jako kandydata Pana Jagłę sami w niego nie wierzyli i uważali, że bez pomocy nie da sobie rady?

Słychać również dobre rady mentorów, którzy od kilku lat z wielkim znawstwem pouczają, proponują i nic nie robią aby temu Miastu rzeczywiście pomóc.

Przewodniczący Rady Miejskiej mówi o budowaniu porozumienia między różnymi siłami w Radzie Miejskiej. Liczy tu na kandydata na burmistrza.

Ciekawe czy zapomniał, czy może nigdy nie wiedział, że to jego podstawowe zadanie?

To przecież przewodniczący organizuje pracę rady.

Któż jak nie on powinien organizować spotkania klubów radnych czy komisji – szukając kompromisowych rozwiązań. Tak przez całe lata swoją funkcję wykonywali jego poprzednicy.

W takim organie jak Rada Miejska zawsze były różne stanowiska a czasem wręcz przeciwne sobie obozy. Zawsze jednak Przewodniczący potrafił znaleźć płaszczyznę porozumienia występując jako rzecznik wszystkich radnych, a nie tylko swojego klubu.

Dziś to wygląda trochę inaczej.

Przewodniczący tak bardzo broni klubu „Razem dla Żarowa”, że nie udziela głosu Burmistrzowi. Nie zwołał ani jednego spotkania przewodniczących klubów. Nie inicjuje spotkań w szerokiej formule by dyskutować o ważnych dla naszej gminy sprawach.

Ciekawe czy takie zabawne pozy spodobają się mieszkańcom miasta i gminy?

Takie rzeczy słychać w naszej lokalnej polityce gdy zaczęły się wakacje.

Anna Żygadło

Dodaj do:

Facebook